Sanktuaria

Opisujemy miejsca, miejscowości, które są nam bliskie

Moderator: ewaduch

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Sanktuaria

Post autor: Marian Pniewski » wtorek 24 lip 2012, 10:51

Wysłany: Dzisiaj 10:42 Sanktuaria
Korzystając z pobytu w mojej małej ojczyźnie jaką jest dla mnie Golub - Dobrzyń wybrałem się wraz z moim serdecznym kolegą do miejscowości oddalonej od GD jakieś 18km o nazwie nieco zagadkowej kojarzącej się bardziej z gospodarstwem, z zwierzętami hodowlanymi niż z sanktuarium, klasztorem i zabytkowym kościołem. To wieś o nazwie Obory sławiąca się pobożnością, miłością do naszej jedynej matki wręcz miejscem świętym. Do tego miejsca przybywają pielgrzymki pątników z całego nieomal kraju, a także z zagranicy. Przybywają tu aby przywitać Matkę Bożą Bolesną, Matkę Bożą Skapleżną, aby zwierzyć się Jej z swoich trosk, zmartwień, z swoich boleści. Proszą o modlitwę do Najwyższego, o uzdrowienie, o nawrócenie swoich bliskich. To tu w tym miejscu spotykali się powstańcy narodowi powstań z czasów zaborów, zrywów narodowych, wielkich uniesień narodu polskiego. Przybywali tu też dostojnicy kościelni z prymasem tysiąclecia Kardynałem Stefanem Wyszyńskim na czele i generałowie zakonów klasztornych, wojskowi i ziemianie dóbr okolicznych, a także prości ludzie potrzebujący pomocy Matki Bożej Bolesnej, a na organach w tutejszym kościele zagrał sam Fryderyk Chopin przybywając tu w 1825r. To też pewnego rodzaju genealogia, tu na miejscowym cmentarzu spoczywają rody ziemian dobrzyńskich, działacze kościelni i świeccy, kapitanowie, majorowie dawnego wojska polskiego jeszcze z czasów insurekcji kościuszkowskiej czy wojen napoleońskich. Tu w czasach okrutnej II wojny światowej hitlerowcy przetrzymywali zakonników, księży. ludzi świeckich po to, aby potem wywieźć ich do obozów zagłady, do katorżniczej pracy gdzieś tam daleko w Rzeszy Niemieckiej. W czasach nam współczesnych wiele pielgrzymek przybywa tu i modli się o naszą biedna ojczyznę. , tu podczas uroczystych nabożeństw , błogosławieństw dochodzi do aktów łaski, niektórzy z pątników popadają w dziwne omdlenie trwające kilka minut, leżą czy to na posadzce w kościele, czy na zewnątrz na zielonym trawniku, ale to nie oznaki choroby, lekko uśmiechnięci, zaróżowione policzki mówią o szczęśliwej dla nich chwili. Wszystkiego tu nie da się opisać, tu trzeba przyjechać i poddać się urokowi tego miejsca. To tu splata się historia narodu, z dziejami ziemi dobrzyńskiej, z praktyka religijną, z szacunkiem do drugiej osoby i radością naszego krótkiego żywota. A to za sprawą cudownej figurki Matki Bożej Bolesnej zwanej też Pietą. I ja tam byłem, obejrzałem , wymodliłem się i jak to mówią naładowałem swoje akumulatory co niniejszym widać . Wróciłem z wiarą że teraz już może być tylko lepiej, czas pokaże. Przywiozłem też stamtąd wiele zdjęć z których zrobiłem na razie film o oborskim cmentarzu, a o kościele, kalwarii w późniejszym terminie. Chciałbym i z Wami podzielić się tymi wrażeniami co niniejszym czynie, a może i Wy macie swoje wspomnienia z tego pięknego miejsca Ziemi dobrzyńskiej nazywanej też Szwajcarią Dobrzyńską. Piszcie, wspominajcie,niech ta nasza stronka stanie się też swoistą kalwarią,gdzie wszyscy genealodzy z całego świata do niej podążają Pozdrawiam Was serdecznie, miłych wakacji i wrażeń z pobytu w pięknych miejscach i wracajcie szczęśliwie do domu, do tej swojej małej ojczyzny i oczywiście do KPTG. Marian P.

http://www.youtube.com/watch?v=J6pu-sS3XLc
Ostatnio zmieniony wtorek 24 lip 2012, 14:52 przez Marian Pniewski, łącznie zmieniany 1 raz.

ewaduch
Posty: 2016
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » wtorek 24 lip 2012, 18:17

Piękna prezentacja: ocalone od zapomnienia nagrobki ze wspaniale dobraną muzyką :)

Dzięki, Marianie :)
Ostatnio zmieniony wtorek 24 lip 2012, 18:18 przez ewaduch, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Kościół pw. Matki Bożej Bolesnej w Oborach

Post autor: Marian Pniewski » czwartek 26 lip 2012, 07:01

Witam. Dziś przedstawiam drugą część filmu o Oborach, w którym pokażę fotografie z kościoła przyklasztornego pw. Matki Bożej Bolesnej.
Historia tego kościoła i klasztoru rozpoczyna się z chwilą gdy okoliczne ziemie, a także i wioski przeszła w ręce Łukasza i Anny z Galembskich Rudzowskich w 1599r.
Już sześć lat po nabyciu oborskiego majątku w 1605 r. Rudzowscy czy to pod wpływem dobrego uczynku, czy też jakiegoś objawienia postanawiają sprowadzić z Bydgoszczy do Obór zakon Ojców Karmelitów. Na Ich przybycie Rudowscy ufundowali kościół, a także część swojego majątku w miejscu do dzisiaj się tam znajdującym. Kościół jak na owe czasy był w zabudowie drewnianej, tak jak większość w okolicy. do dzisiaj taki kościół drewniany znajduje się niedaleko Obór w miejscowości Dulsk. Oprócz kościoła pobudowane też zabudowania klasztoru. W 1617r. po śmierci dziedzica Łukasza Rudzowskiego drewniany kościółek spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach. Wtedy to wdowa po Łukaszu Rudzowskim Anna spisała nową umowę z zakonnikami o odbudowaniu kościoła , ale już murowanego, oraz dożywotnią opiekę nad całym majątkiem. Sukcesywnie odbudowywano kosciół i zabudowania klasztorne. Pomagali przy odbudowie okoliczni właściciele ziemscy, a także liczni parafianie i pielgrzymi.Kościół budowany był już w stylu barokowym, jakich wiele jest na terenie Ziemi Dobrzyńskiej. Wyróżniał się lekką smukłą budową, a jak na barok przystało bogactwem wnętrza. Pojawiły się różne malowidła na suficie prezbiterium i sali głównej ukazujące żywoty świętych w bogatej kolorowej ornamentyce, wystrój ołtarzy był bogato posrebrzany i złocony, różnej wielkości figurki czy to świętych, czy to aniołków oraz innych ozdobień sakralnych sprawiało że kościół cały wygląda barwnie i podniośle. Różne postacie świętych, Jezusa, Matki Bożej, św. Anny, św. Rocha, św. Jana Nepomucena czy też już naszego współczesnego obrazu Miłosierdzia Bożego spoglądają na zgromadzonych wiernych, pielgrzymów, chorych i chromych, ludzi spragnionych Bożego Miłosierdzia z różnymi ich zmartwieniami i prośbami i zapewne widząc to wszystko modlą się do Wszechmocnego Boga aby On spełnił prośby tego zgromadzonego ludu. Oczywiście główna postacią do której zmierzamy jest Matka Boża Bolesna, której figurkę umieszczono w centralnym miejscu głównego ołtarza. Odbywają się tu uroczyste nabożeństwa do Matki Bożej, tu też wręczany jest pielgrzymom specjalny znak oddania się Matce Bożej - Szkapleż. noszony przez dana osobę zobowiązuję Ją do postępowania według reguł obowiązujących ten rodzaj kultu. Poprzedza to wielka uroczystość i msza do Matki Bożej Szkapleżnej. Przybywają do tego kościoła wierni i pielgrzymi z całej Polski i z zagranicy. Na co dzień cichutka i troszkę może senna wioseczka zamienia się w gwarną i ruchliwą miejscowość z wieloma autokarami na parkingach, na poboczach dróg wiodących do Sanktuarium, niezliczona liczba samochodów osobowych, motocykli, i pieszych pielgrzymek. różnobarwny tłum wiernych , starszych, młodzieży i dzieci podąża do tej naszej Jedynej, najukochańszej z matek - Maryi, która czeka na nich w swoim sanktuarium w kościele w Oborach. Przybywajcie i Wy drodzy genealodzy, tam wytchnienie, tam zrozumienie, tam cisza i spokój od szarzyzny naszego dnia codziennego. Pozdrawiam Marian P.

http://www.youtube.com/watch?v=4Cl49oWLx5A
Ostatnio zmieniony czwartek 26 lip 2012, 08:49 przez Marian Pniewski, łącznie zmieniany 1 raz.

ewaduch
Posty: 2016
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » czwartek 26 lip 2012, 09:19

Piękny koścółek, Marianie, pięknie przedstawiony.

Sama nie zobaczyłabym więcej... ;)
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

Awatar użytkownika
AniaG
CzłonkowieKPTG
Posty: 514
Rejestracja: sobota 28 cze 2008, 09:37
Lokalizacja: Toruń

Post autor: AniaG » czwartek 26 lip 2012, 18:33

Marian, Twoje filmy i opowiadania dojrzewają jak każdy dobry owoc. Są coraz lepsze. Gratuluję, podobało mi się.
Obory są rzeczywiście piękne, a przeżycia duchowe niezapomniane. Tam warto pojechać, tylko nie można się spieszyć, żeby naładować akumulatory dobrą energią i łaską Bożą. Kiedyś takiego dojazdu i tylu samochodów, co teraz nie było, a mimo to pątnicy przybywali do sanktuarium, żeby spojrzeć na twarz Matki Bolesnej, na Jej zapłakane i smutne oczy. Wyobraź sobie umęczonego i zabitego Syna, którego zdejmują z krzyża. Ostatnie objęcie ukochanej Osoby, Osoby Boskiej.
Jak Matka musi kochać, jak wierzyć i ufać w słuszność wyborów Syna, jak zrozumieć to co się dzieje z Jej Dzieckiem można odczuć w ciszy i w modlitwie. Nie zawsze w czasie wielkich odpustów i głośnych przepychanek pielgrzymów pamiętamy o istocie i sile tego miejsca. Jednak każdy taki wyjazd i udział w uroczystościach zbliża nas do Boga.

A powiedz jeszcze, jak Ty znalazłeś czas na komputer wśród malowania? Chyba w tym czasie ściany albo sufit wysychał.
Pozdrawiam
Ania
Anna Gabor

Poszukuję nazwisk: Brochocki i Gacki -Mazowsze,
Jurkiewicz, Leksandrowicz - Chełmża i okolice,
Cholewiński, Lewandowska Araś - Rypin i okolice.

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Post autor: Marian Pniewski » czwartek 26 lip 2012, 18:58

tak Aniu, kompletowałem to rankiem o 5.00 do 7.00, potem śniadanie, remont, przerwa na wyschnięcie, troszkę niezadowolenia żony i tak w kółko. wydaje mi się że trochę to ja się uzależniłem od tej maszyny. Pozdrawiam M.P.

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Post autor: Marian Pniewski » niedziela 29 lip 2012, 14:13

Witam. I już ostatnie nasze spotkanie z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach. Dziś pospacerujmy sobie wokół kościoła i klasztoru, a także zajrzyjmy w miejsca udostępnione pielgrzymom do zwiedzania. spacerujemy więc po malutkim dziedzińcu klasztoru,gdzie znajduje się cudowne źródełko św. Eliasza. naprzeciwko źródełka znajduje się wejście do podziemi kościelnych gdzie znajduje się grobowiec z ciałem przeora oborskiego - o.Wincentego Kruszewskiego, który zmarł w opinii świętości,tzn już za życia znający go ludzie mówili o nim że jest święty. Był kapłanem modlitwy, uwielbiał Matkę Bożą, a także był opiekunem ubogich i chorych. Potrafił uwalniać opętanych przez szatana, przewidywał wydarzenia, które miały dopiero nastąpić, a także odgadywał myśli napotkanych ludzi. W tym samym pomieszczeniu znajduje się Izba pamięci - Martyrologium duchowieństwa Polskiego. znajdujemy tam fotografie więzionych a także zamordowanych w różnych miejscach przez hitlerowców duchownych i zakonników. Z tyłu kościoła napotykamy też całoroczną szopkę noworoczną,tablice pamięci, a także pomnik papieża Jana Pawła II.
Możemy też pospacerować a także uczestniczyć w drodze krzyżowej na placu przed klasztorem.Umiejscowione są tam stacje drogi krzyżowej a także inne figury świętych. Cała ta droga krzyżowa z stacjami i inną infrastrukturą to nasze współczesne wykonanie, powstała i został a udostępniona dopiero w roku 2005. Naprawdę miło i przyjemnie jest pospacerować alejkami spoglądając na klasztor, na poszczególne stacje i rozmyślać o naszym istnieniu, o tym wszystkim co nas trapi, tu możemy się wyciszyć i nabrać nowego spojrzenia na nasze życie. Przy okazji możemy też obcować z miejscową przyrodą. Nazywają też to miejsce i okolice Szwajcarią Dobrzyńską. Spójrzmy więc na ostatni już film o Sanktuarium maryjnym, które żegna nas pięknymi pieśniami Nowenny do Matki Bożej Kochawińskiej . Do zobaczenia może gdzieś na szlaku. Marian P.

http://www.youtube.com/watch?v=gu7QAohJ3us

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Post autor: Marian Pniewski » piątek 10 sie 2012, 19:24

pozdr.m.p. :cry:
Ostatnio zmieniony sobota 11 sie 2012, 15:54 przez Marian Pniewski, łącznie zmieniany 2 razy.

ewaduch
Posty: 2016
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » wtorek 14 sie 2012, 09:40

Marianie,

to oczywiste, że Twoje filmiki się podobają. Pięknie opracowujesz swoje wyprawy do Małej Ojczyzny. Chwalę Cię zapewne nie tylko w swoim imieniu, więc rozchmurz się :)
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Post autor: Marian Pniewski » wtorek 14 sie 2012, 17:06

a czy ja zachmurzony? Tylko trochę zawiedziony, że ta stronka trochę martwa.

Awatar użytkownika
Zatoka
Posty: 268
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 23:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Zatoka » wtorek 14 sie 2012, 22:06

Marianie

Nie ma co zwieszać nosa „na kwintę” i sarkać na marazm. Czasami wbrew wszystkim i wszystkiemu trzeba samemu coś inicjować i żyć nadzieją, że może inni dołączą. Wiem jak to wygląda bo sam podlegam tym rozterkom tworząc Genepedię.

Z uwagą obejrzałem Twoje filmy. Są bardzo dobre. Dlatego w oparciu o nie widzę szansę na „rozruszanie” Towarzystwa. Będzie to kosztować Ciebie masę pracy i co tu ukrywać – pieniędzy. Rozważ połączenie swoich zamiłowań z potrzebami genealogicznymi. Widzę to tak.

Dla pojedynczej parafii tworzysz następujące filmy:
- ogólny film o miejscowości pokazujący miejsca lub budynki o których przetrwała pamięć historyczna. W nim należy uwzględnić dawnych właścicieli wsi, postacie historyczne.
- film o kościele parafialnym ukazujący jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, konstrukcję, otoczenie oraz elementy wyposażenia, dzwony, podziemia.
- film o cmentarzu parafialnym ukazujący jego zasięg, ogrodzenie, kaplicę cmentarną, stare grobowce rodzinne, zachowane groby księży. Należy sfotografować wszystkie groby + zbliżenia tablic nagrobnych oraz stworzyć plan cmentarza wg stanu na dzień …
- film (filmy) o innych cmentarzach położonych na terenie parafii wg zasad jw.

Niby nic w tym nowego, a jednak. Przed wyjazdem do danej parafii musiałbyś przeanalizować historię jej jak i miejscowości by zaplanować sobie wstępnie co należy w danym filmie ująć. Podstawowe informacje znajdziesz w:
- Zarys historyczno-statystyczny Diecezji Chełmińskiej z 1928 r.
- Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich
- strona www parafii (o ile istnieje)

Zakładam, że linki do tych filmów znalazły by się w Genepedii na stronach parafii w ramach projektu "Parafia - kompendium wiedzy". Tym samym stanowiłyby ilustrację zapisanych informacji. Przeanalizuj parafie które mam już wstępnie opracowane pod kątem informacji jakie tam gromadzę. Listę znajdziesz na stronie:
http://genepedia.pl/index.php/Diec._Che ... yst._1928r.

Natomiast komplet fotografii nagrobków służyłby do opracowania bazy indeksów osób pochowanych.

Popatrz na to w perspektywie roku. Opracowana strona parafii + filmy + indeksy. Informację o tym przekazujesz do parafii. Być może byłby to dobry początek do nawiązywania współpracy z proboszczami celem rozpoczęcia prac nad digitalizacją i indeksacją ksiąg metrykalnych.
Jednocześnie jako Towarzystwo zaczynacie organizować wyjazdy do tych parafii czyli nowa, bardzo ciekawa forma pracy.

Pozdrawiam
Janusz Wegner

Genepedia

Poszukuję wszelkich informacji o osobach noszących te nazwisko, szczególnie z zasobów pozametrykalnych.

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Post autor: Marian Pniewski » środa 15 sie 2012, 08:37

Janusz. Dzięki za pozytywna opinię na temat filmów. wiesz one są takie spontaniczne ,bez takiej konkretnej koncepcji jaka by musiała być w Twoim opisie który zamieszczasz. Ale to jest ogrom pracy sam o tym piszesz, no i na to mnie na razie nie stać, praca, do emerytury to jeszcze troszeczkę, a jeden pan jeszcze czas pracy nam przedłuża, więc perspektywy tego wszystkiego oddalają się bardzo. Aby takie coś stworzyć to trzeba zespołu, czasu no i prawdziwej pasji jaką Ty posiadasz. Na razie to będę robił to tak jak dotychczas z Tym, ze skorzystam z Twoich rad i bardziej będę się skupiał na jednym obiekcie, jego historii, więcej szczegółowej fotografii , nie tak na łapu capu jak to się potocznie mówi. Chcę jeszcze w najbliższym czasie udać się do Golubia i z kolegą pojechać do miejscowości Dulsk na Ziemi Dobrzyńskiej i do Róża. W Dulsku jest piękny na razie widziałem go z zewnątrz drewniany kościół o starym rodowodzie. Muszę tamte strony odwiedzić i sfotografować. Pozdrawiam . Marian P.

Awatar użytkownika
Zatoka
Posty: 268
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 23:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Zatoka » środa 15 sie 2012, 14:10

Nie od razu Kraków zbudowano - mówi przysłowie. Nie w ilości tylko w jakości jest siła. Zastanów się czy naprawdę chcesz coś dać środowisku od siebie. Jeeli tak to zacznij od parafii/obiektów najbardziej ciekawych by w przyszłości poprowadzić tam członków towarzystwa.

Pozdrawiam
Janusz Wegner

Genepedia

Poszukuję wszelkich informacji o osobach noszących te nazwisko, szczególnie z zasobów pozametrykalnych.

Małgorzata
Posty: 142
Rejestracja: środa 03 cze 2009, 17:45
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Małgorzata » niedziela 23 cze 2013, 17:31

Nie potrafię opowiadać jak Marian, ale dołożyłam kilka zdjęć z mojego Osieka

https://picasaweb.google.com/1085103972 ... 6703/Osiek#

Małgosia
Gąsiorowski, Kluczyński,Krajnik,Fandzloch,
Maćkiewicz, Mokwiński,Nadrowski,Wytrykowski,
Parafie: Osiek, Sumin/Kikoła,Rogowo,Trutowo,

Marian Pniewski
Posty: 387
Rejestracja: środa 20 kwie 2011, 20:42

Znowu na szlaku.

Post autor: Marian Pniewski » poniedziałek 01 lip 2013, 19:43

Witam. Zima odpłynęła już dawno do morza, słońce zaczęło mocniej przygrzewać, chociaż pojawiające się znienacka deszcze krzyżują trochę plany na jakąś dłuższą wycieczkę. Wiosna. Już doliny całe w kwiatach jak śpiewała przed laty zapomniana już Krystyna Konarska. Piosenka ta budziła wiosnę, a z nią kwiaty, zieleń i tęsknotę za latem. Budzimy się i my, coś nas korci, aby opuścić domowe pielesze, aby ruszyć gdzieś na szlak. I ruszyłem, jak zapewne wiecie w rodzinne strony do tej mojej małej ojczyzny. Ostatni raz byłem w Oborach, gdzie znajduje się klasztor i sanktuarium Matki Bożej. No i tym razem nie opuściłem ziemi dobrzyńskiej i zawitałem do miejscowości leżących niedaleko Dobrzynia/Drwęcą i wspomnianych Obór. Tym razem wraz z kolegą zawitaliśmy do Sokołowa położonego zaledwie 3 km. od Dobrzynia, aby stamtąd ruszyć do bardzo ciekawej wsi Dulska i wsi o dziwacznej trochę nazwie Ruże w gminie Zbójno, a leżącej niedaleko klasztoru w Oborach.
Sokołowo - to wieś o starym rodowodzie, już w wczesnym średniowieczu było tu osadnictwo rozlokowane wzdłuż dużego strumienia o nazwie Ruziec. Pierwsze wzmianki w dokumentach o Sokołowie pojawiają się już w 1350r. Ówczesny władca tych ziem książę Władysław Opolczyk przekazał Sokołowo, a także zaginione wsie Modrzyny [ wczesna nazwa późniejszego Dobrzynia ?] i Kawęczyny dwóm rycerzom o imionach Piotr i Janusz zwanych też synami Żywana. Granice ich posiadłości opierały się o granicę na Drwęcy. a więc jak można zauważyć już w wieku XIII była tu granica na rzece Drwęcy - miedzy Polską a Państwem Zakonu Krzyżackiego. Krzyżacy nieraz naruszali istniejąca granicę a nawet przez jakiś czas czuli się panami części ziemi dobrzyńskiej. Często więc dochodziło do rabunku, podpaleń nieraz całych osad i mordowania tutejszych mieszkańców. Granica ta utrzymywała się do czasu II pokoju toruńskiego w 1466r, kiedy to Krzyżacy musieli opuścić zajmowane tereny.
Właścicielami Sokołowa , a także okolicznych miejscowości włącznie z Przedmieściem golubskim była rodzina Sokołowskich. W późniejszych okresach co rusz następowała zmiana właściciela. Pod koniec XVI wieku na tych terenach na dłuższy czas pojawiła się rodzina Działyńskich. Byli to magnaci wywodzący się z Kórnika k/ Poznania, piastujący wysokie stanowiska wojewodów, senatorów a nawet biskupów. Jeden z tych Działyńskich w 1684r. nadał przywilej obierania wójta i także ławników sądowych mieszkańcom Przedmieścia golubskiego i tym samym Przedmieście golubskie stało się miastem o nazwie Dobrzeń. W późniejszych okresach Dobrzeń nazywano Dobrzyniem nad Drwęca i wchodziło w skład dóbr sokołowsko - dobrzyńskich.
W 1818r. właścicielem Sokołowa i miasta Dobrzynia stał sie Antoni Wybraniecki kapitan wojsk polskich. , który na miejscu starego dworu wybudował nowy pałacyk, który przebudowywany przez lata pozostał do naszych czasów. Antoni Wybraniecki wybudował też w Dobrzyniu kościół katolicki w 1824r. W Sokołowie gościł też u niego młody bardzo, ale utalentowany pianista, muzyk wszech czasów Fryderyk Chopin, który przebywał na wakacjach w Szafarni u pp Dziewanowskich. Jeździł On po okolicznych dworach, dając tam też koncerty fortepianowe. Bywał też w Dulsku, Rużu i w Oborach, gdzie zagrał na tamtejszych organach. Młody Frycek przebywał w tych stronach w latach 1824- 25.
Sokołowo miało zawsze dobrych gospodarzy, którzy swoje plony wysyłali także aż do samego Gdańska, a umożliwiała to spławna w tamtych latach rzeka Drwęca. takim znanym przewoźnikiem, który miał statki rzeczne przygotowane do przewozu rożnych towarów był golubianin o nazwisku Jan Dzwonnik. Miał on prawo do przewozu towarów z ominięciem prawa składu w mieście Toruniu, ale to dłuższa historia. wiele jeszcze ciekawych historii można by opisać na temat Sokołowa, no ale czas goni i trza ruszać do Dulska.
Po kilku kilometrach docieramy do Dulska. Juz zaraz na początku wsi wita nas pomnik poświęcony poległym mieszkańcom wsi w latach 1918 -20, a za nim rozległy cmentarz, który w niedawnym czasie został ogołocony z starych wieloletnich drzew, które stanowiły niebezpieczeństwo dla wystawnych grobowców i zwykłych mogił spoczywających tu mieszkańców wsi i okolic. trochę smutny to widok, bez tych drzew, które dawały i cień i specyficzny klimat cmentarza. jak w wsi jest cmentarz, to także musi być i kościół i parafia.
Kościół mieści się w samym centrum wsi i jest jedną z wielu perełek świecących najpiękniejszym blaskiem na ziemi dobrzyńskiej. Parafia ustanowiona została miej więcej w tych samych latach co okoliczne wsie wymieniane po raz pierwszy w oficjalnych dokumentach. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest budowlą drewnianą. Obecny kościół jest drugą budowlą posadowioną na fundamentach pierwszej świątyni. zbudowano go w 1737r, a budowniczym kościoła był ówczesny dziedzic i kolator wsi ksiądz kanonik gnieźnieński i sufragan kujawski Augustyn Działyński. Parafia była rozległa i obejmowała swym zasięgiem oddalony o 8 km Dobrzyń nad Drwęcą. Pierwszy kościół był także budowlą drewnianą i piękną, jeden z księży przybywający tu na uroczystości nie omieszkał nazwać tę świątynię - bazyliką.
Znanymi postaciami tej miejscowości są niewątpliwie dziedzice tej wsi Działyńscy, a i kolorytu w legendach nie poskąpiła tez rodzina Wysockich , która kupiła ten majątek w 1803r , a pierwszym z rodziny był Józef Wysocki, dobry pan, bardzo religijny ale zarazem strasznie rozrzutny i hulaka. Raz sprzedawszy drzewo w Gdańsku za 50.000 talarów przepuścił to w Gdańsku grając w karty. Po rożnych perypetiach po śmierci dziedzica majątek odziedziczył Jego wnuk Aleksander, który był człowiekiem czynu i niespokojnego ducha. Uczestniczył w 'Wiośnie Ludów', za działalność polityczna przeciw caratu skazany i osadzony w Cytadeli Warszawskiej, był czynnym uczestnikiem Powstania styczniowego w 1863r i wraz z księdzem proboszczem z Dulska Maciejem Smoleńskim prowadził działalność agitacyjna na terenie swoich posiadłości. Uciekł do zaboru pruskiego i zamieszkał najpierw w Toruniu, a potem w Golubiu. Gdy zmarł władze rosyjskie nie zgodziły się na pogrzeb w Dulsku i ostatecznie pochowano Go w wsi Małe Radowiska w zaborze pruskim. Dobra dulskie kupiła rodzina Gniazdowskich, która miała rozległe dobra pod Rypinem, a po nich rodzina Płoskich, która ma swoja kaplice na dobrzyńskim cmentarzu. Parafia dulska z Dobrzyniem mimo iz w Dobrzyniu istniał kościół od 1824r przetrwała w swoich granicach do 1909r,. po tym roku utworzono dopiero parafie w Dobrzyniu. Więcej ciekawych wiadomości można się dowiedzieć w opracowaniach pana Ryszarda Kowalskiego pt. gmina Golub - Dobrzyń i pt Gmina Radomin. Serdecznie polecam te opracowania, które z wielka precyzja opisują dzieje poszczególnych miejscowości, z których i ja w tej chwili skorzystałem.
Miejscowość Ruże ma podobną historię , a parafia erygowana była już w XIIIw. Przez setki lat znajdował się tam kościół drewniany tak jak w Dulsku i dopiero w 1928r pobudowano obecny kościół murowany z cegły. Wnętrze nawiązuje do stylu barokowego. Świątynie tą warto zobaczyć i podziwiać, chociaż budowana była stosunkowo niedawno.
Chciałbym teraz zaprosić na wersje filmową o w/w miejscowościach. Zapraszam. Marian P.

Chciałbym też i tą drogą podziękować księżom proboszczom wymienionych wyżej parafiom o umożliwienie mi sfotografowania przepięknych świątyń. Dziękuję serdecznie.

https://www.youtube.com/watch?v=jPg4jleixws

https://www.youtube.com/watch?v=B7mtDePPcOQ
Ostatnio zmieniony poniedziałek 01 lip 2013, 20:47 przez Marian Pniewski, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ