Jak powstawały nazwiska

hasła, określenia pomocne w pracy genealoga a niezrozumiałe, lub już nie używane
ODPOWIEDZ
Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Jak powstawały nazwiska

Post autor: Welka » czwartek 07 sty 2010, 13:17

Ponieważ wiedza o powstawaniu nazwisk , ich pochodzeniu i losach jest w Polsce mierna a taka nauka jak etymologia nie ma wiele wspólnego z genealogią co przyznaje na pierwszych stronach Pan prof. Breza najwyższy czas podjąć się opisania niektórych wątków z wielkiej teorii nazwisk .

Wiedza ta jest tak obszerna ,że wymaga pracy naukowej .
Niestety powszechnie mylone jest pochodzenie nazwiska ze znaczeniem etymologicznym wyrazu z którego utworzono nazwisko .

No niestety , wiele złego w tej dziedzinie wprowadzili sami etymolodzy .

Prof Kazimierz Rymut nie napisał wielkimi czcionkami i to pogrubionymi uwagi :

Czytelnicy

Zważcie ,ze ja zajmuję się pochodzeniem wyrazu mającego znaczenie jako nazwisko a nie pochodzeniem danego nazwiska .



Mając na względzie to iz :...

Dla popularności tego Forum zrobili wiele złego moi biografowie domorośli .
Wiedza w tej dziedzinie jest nie popularyzowana .
Moje posty są jedynymi czytanymi postami w sposób powszechny .

Podejmę trud wyjaśnienia niektórych pomyłek etymologów a szczególnie wiele tych pomyłek jest w pracach Prof. Brezy .


Tematów jest tak wiele iż nadmienię tylko kilka wątków .

( Oczywiście dopóki nie będzie przeszkadzających )


1.Które nazwiska powstały jako pierwsze ?



Prof Breza napisał niestworzoną rzecz iż najpierw powstały nazwiska szlacheckie w Polsce .
A dopiero później nazwiska plebejskie czyli stanu niższego .


No niestety jest to zupełna nieprawda i teza wyssana z palca .


Najpierw do Polski zagościły nazwiska osadników z zachodu to jest Olędrów i innych osadników i grup osadniczych .

A ci osadnicy wcale nie byli szlachcicami .
Byli to chłopi , rodziny pochodzenia chłopskiego , którzy parli na wschód gdyż na ziemiach dzisiejszej Polski panowała dzicz i odludzie .

Całe połacie Kraju były puste i niegościnne .
Podmokłe , zabagnione .

Tak było nad brzegami Wisły , Wart , Noteci .


Szacuje się iż to 70 % Kraju było pustkowiem .


Powszechne dziwne wojny i wojenki .Podjazdy i wyrzynanie sąsiadów w pień było przyczyną wyludnienia Kraju .
W 1370 -1380 roku Polska przeszła wielkie pomory .

Szacuje się ,iż do 50 % populacji wymarło na skutek tych pomorów .

Janko z Czarnkowa opisuje sceny gorsze od wojen szogunów w Japonii i dzikiego zachodu w Stanach .

Zresztą to nam zostało do dzisiaj .
Pieniactwo jest naszą niestety główną przywarą narodową .

Tedy nazwiska przywlekli osadnicy na tereny polskie .

Skąd

A no z Prus
Niemiec
Holandii
Francji

a nawet z Anglii

... cdn
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » sobota 09 sty 2010, 04:02

cdn...

Niestety nikt ale to słownie nikt z naukowców nie podjął tego tematu . Oczywiście pomijamy etymologów " sufitowych " bo to nie jest poważne .

Niestety musimy stworzyć nową naukę .
Naukę o nazwiskach i ich powstawaniu .

Tematyka jest obszerna i nie sposób napisać wszystkiego .
Zresztą jak zasugerował Stanisław Pieniązek szykujemy w tej dziedzinie publikację .
Za pomysł jestem wdzięczny .


Podejmę tutaj tylko kilka tematów .

Pierwszy to podział na nazwiska ,które zachowały ciągłość i nazwiska ,które ulegały zmianie .

Akurat ja mając nazwisko Welka mam szczęście .

Mormoni posiadają dwa dokumenty z 10 roku naszej ery i z 8 roku naszej ery o ludziach posiadających nazwisko Welka .

Te dokumenty stanową o tym ,iz niektóre nazwiska pozostały niezmienne od wieków .
Ale też są przykłady nazwisk ,które zmieniały się wielokrotnie .

Są znane przykłady ,że dane nazwisko ulegało zmianie wielokrotnie na przestrzeni wieków .


Jako pierwszy temat w tej dziedzinie podejmiemy w ogóle nieznany temat : " Zaprzeczenie nazwiska "

...cdn
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 25 sty 2010, 19:15

ZAPRZECZENIE NAZWISKA

Jest to jedno z podstawowych pojęć w zakresie wiedzy o powstaniu nazwisk .

Niestety nikt tego tematu nie podjął .
Na czym polega ???

W księgach metrykalnych Liber copulatorum są zamieszczane wpisy typu:

- za zgodą rodziców
- za zgodą ojca ,matki i tak dalej


Ale zdarza się ,iż małżeństwo młodzi zawierali -----bez zgody ...

...tak bywa .

Na miłość nie ma rady .

Zdarzało się ,że rodzice nie wyrażali zgody na małżeństwo młodych .
Zwykle odbywało się to z przyczyn pozycji społecznej - ale nie tylko .

Wtedy bywało też iż rodzice mówili : nie damy ci nazwiska . Czyli uważali ,iż młodzi łamiąc zakaz zbrukali nazwisko .


Ksiązkowym przykładem jest powstanie wielkopolskiego nazwiska Cyska .

Etymolodzy łamią sobie na tym fakcie zęby i wymyślają głupoty od czego to nazwisko powstało ...


...powstało ..bo młodzi szanując zakaz rodziców wymyślili sobie to nazwisko

Tak powstało tysiące nazwisk .

Po prostu młodzi tworzyli sobie własne nazwisko biorąc ślub bez zgody rodziców ....


.... Na szczęście dzisiaj są inne czasy i nazwisko nie stanowi takiej wartości jak " onego czasu "



------------------------
Następnie omówimy tajemnicze znaczenie tematu

ALIAS , VULGO,VEL

Prawdziwa zmora dla genealogów .

Pozdrawiam
Ryszard Welka

Martinus
Posty: 138
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 14:33

Post autor: Martinus » piątek 12 lut 2010, 00:58

Welka

Bym powiedzial jake sa dowody o nazwiskach to jest istotne

od czegos musialy sie wziasc czy nie ?

Ty rzucasz jakies teorie-tezy w forum ale jestes malo kakretny jak chodzi o fakty

tym samym mysle ze welka z 10 wieku raczej nic niema z welka o kturej myslisz wspulnego

co jakis czas zglaszaja sie ludzie do mnie z forum mormonskiego i pisza mi ze jestesmy kuzynami ale zadnych dowodow nie maja poza nazwiskiem :mrgreen:

ze mamy nazwisko to same to nie znaczy jeszcze nic

skat pochodza nazwiska jest dosyc dobrze zbadane przez Etnologow i jezykoznawcow
tak ze niema co wymyslac.(tym bardziej ze niema sie dowodow)
szukam info o Jasinskich-Jasienskich, Kutta, Radzikowskich, Dabrowskich
tereny: pomorza, kujawsko-pomorskiego
Interesuja mnie tylko te tereny i ich historia

Martinus
Posty: 138
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 14:33

Post autor: Martinus » piątek 12 lut 2010, 01:15

"Szacuje się iż to 70 % Kraju było pustkowiem"

to skad te miasta ,Grody, wsie kto je budowal ? Jak krzyzacy przyszli to napewno nie budowali tam gdzie nic nie bylo i gdzie nikt nie mieszkal
Nawet Malbork nie byl na pustkowiu

Napewno przyniesiono nowe technologje rozwojowe i to doprowadzilo do rozwoju pewnych regionow i przyciagnelo innych

Niezgadzam sie z toba

byly fazy kolonizabyjne w Polsce z roznych powodow (wybuchu chorob/powody Gospodarcze/)

napewno najpierw byli Niemcy_Handlarze i rzemiesnicy
Oledrzy przybywali puzniej i to w kilku fazach
francuzi to raczej puzniej

A ogulnie to polska tak i tak byla napewno Eldorado ala ameryka w dawnych czasach
Jak i napewno puzniejsza rosja

Jak to z tym zaludnianiem bylo i jaki powinno sie na pewne zeczy patrzec zwlaszcza na publikacje zobatrz tu od strony 166

http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... E3F2406-12
Ostatnio zmieniony piątek 12 lut 2010, 03:14 przez Martinus, łącznie zmieniany 2 razy.
szukam info o Jasinskich-Jasienskich, Kutta, Radzikowskich, Dabrowskich
tereny: pomorza, kujawsko-pomorskiego
Interesuja mnie tylko te tereny i ich historia

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » czwartek 18 lut 2010, 11:09

Teraz o aliasach ( vel i vulgo ).
Znamienne jest to iż jest to zmora genealogów a tematu tego nie porusza ani prof Braeza ani Kazimierz Rymut .

Ogólnie alias to wymienne nazwisko .
NIe znamy ani pewnie nie poznamy wszystkich przyczyn dlaczego nasi przodkowie używali wymiennie kilku nazwisk .
Kilka przyczyn poznaliśmy ale wielu innych nie .
Moi przodkowie szczególnie ze strony prababć używali nieraz i 4 aliasów .

Będzie z tym problem gdyż powody używania aliasów nie są zapisane w dokumentach a widzimy jawnie tylko ślady w postaci zapisu metrykalnego -czyli skutków tego .

Ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to ,iż powstały inne nazwiska często o zupełnie innym brzmieniu .

Rekordzistą był taki mój przodek ,który używał nazwisk Rybak alias Fisher alias Jachim alias Jachym .

Śmieszne jest to iż bywało tak ,że na ośmioro dzieci dwoje miało jedno nazwisko dwoje inne , dwoje jeszcze inne a dwoje zupełnie inne .

I tak powstały często 4 oddzielne nazwiska .

Niedawno znalazłem w Internecie strony dwóch rodzin Rybak i Fischer oddzielne a to jedna rodzina .

Oczywiście ,że oprócz tego w Polsce mieszkała także rodzina Fisher niemiecka ale właśnie dlatego jest taki problem odróżnienia tych nazwisk .

...cdn
Ryszard Welka

Zbigniew W.
Posty: 34
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 18:57
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Zbigniew W. » poniedziałek 22 lut 2010, 19:27

Witam znalazłem link do księgi o nazwiskach ciekawa lektura
http://biblioteka.wejherowo.pl/dlibra/d ... ds=1&tab=1 Pozdrawiam Zbigniew Wegner

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 22 lut 2010, 22:35

Panie Zbigniewie

Znam wszystkie trzy tomy publikacji Pana Brezy .

I bardzo dobrze , że Pan przypomniał link .

No niestety w publikacji tej nie znajdzie Pan ani słowa o powstawaniu nazwisk gdyż Pan Breza był etymologiem a nie genealogiem .
jako encyklopedię
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Polska język to dziwna język Przypowieśc o Kukuciance .

Post autor: Welka » czwartek 25 mar 2010, 11:18

Polski język to bardzo trudny język .
A już w dziedzinie nazwisk i ich odmieniania zupełnie niezrozumiałe są jego zasady dla przeciętnego obcokrajowca .

Ostatnio natknęliśmy się w swojej pracy na taki przypadek który można zatytułować " Przypowieść o Kukuciance "

Jak było .
jeden z niemieckich kuzynów napisał do nas iż prowadzi drzewo rodzinne .
Jego przodkowie to dokładnie i nasi przodkowie .

Człowiek ten bardzo skrupulatnie zbierał metryki polskie i faktycznie zrobił wielkie drzewo.

Mieliśmy tych samych ludzi w tym drzewie .
Był tylko jeden problem .

Wszyscy jego przodkowie mieli nazwisko Kukucka a w naszym drzewie Kukuc .

Jak się okazało znalazł stara metrykę gdzie panna młoda miała nazwisko Kukucka .

I ojcem był Andrzej

Przyjął tedy ,że miał nazwisko Kukucka .

I od tej pory przyjął to nazwisko za rodowe .

Rok tłumaczyliśmy zawiłości języka polskiego i odmianę tego nazwiska .
Ale do dzisiaj sądzimy ,iż nam nie wierzy .

Nie ma w tym nic dziwnego , Dla Niemców to się głowach nie mieści .Podobnie jak Amerykanom i innym nacjom .


Ja mówiąc szczerze także nie za bardzo rozumiem jaka w tej odmianie jest logika skoro nazwisko jest zmienną nominalną .

My cieszymy się ,że człowiek ów nie natrafił na metryki nasze w których te panny miały nazwiska Kukucianka bo musiałby zmieniać całe drzewo .

Nie ma co się dziwić ,iz Polacy z pograniczy polsko-niemieckich używali aliasów .

Nie było innego wyjścia .
Bo inaczej wiele nazwisk i ich pisowni byłoby dla urzędników niemieckich niezrozumiałe .

Pozdrawiam czytelników
Ryszard Welka

ODPOWIEDZ