zindeksowane parafie

Pomoc, opisy, wskazania , linki wszystko związane z wykorzystanie komputera i internetu przez genealoga i nie tylko
Awatar użytkownika
gosiak
Posty: 106
Rejestracja: czwartek 20 wrz 2012, 22:55
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: gosiak » piątek 22 lut 2013, 22:53

No i dziekuję za światełko w tunelu.

Michale...rozumiem,że moge liczyć na wsparcie? Jak sfotografuje coś z zasobów toruńskich można się będzie podłaczyć pod "Was"???

Na marginesie...pracuje dzielnie nad "deszyfracją" prafii Żałe....kończe 1825 :-)

Pozdr.
Małgosia
_____________________________
Szukam Nichnerowicz ( i pokrewne)

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » piątek 22 lut 2013, 23:28

Podobnie w naszym projekcie welka.pl niebawem dojdą dwie parafie jedna spod Wąbrzeźna a druga koło Chełmna.
Pozdrawiam
Ryszard Welka

Awatar użytkownika
Zatoka
Posty: 268
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 23:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Zatoka » sobota 23 lut 2013, 00:09

Michale

Bez względu na wiek, na forach zwracamy się do siebie formą „per Ty”, więc nie mniej skrupułów w jej stosowaniu.

Co do meritum. Zwróć uwagę, że w pierwszym swoim poście przywołałem temat jaki funkcjonował na forum poprzednio. Moje dalsze wypowiedzi nawiązują do niego. Ty piszesz o nowej sytuacji. W tym sensie zmiany są zasadnicze. To nie ulega to wątpliwości.

Dotychczasowa digitalizacja i indeksacja zasobów AP jest docelowo ukierunkowana na pełną zgodność numeracji plików ze zdjęciami z ich numeracją w bazach indeksów, przy założeniu publikacji metryk w internecie. Stąd wynika cała masa różnorakich problemów.

Zmiany zasad dostępu do ksiąg w AP, w tym możliwość ich fotografowania wytworzyła nową sytuację. Dygitalizacja tylko na potrzeby indeksacji nie jest tak kosztowna i doskonale się sprawdzi w praktyce gdy będą ją realizować małe liczebnie TG. W niedługim czasie można się spodziewać kolejnych wypowiedzi optujących za tą możliwością.

Niemniej nie można zapominać iż istnieje jeszcze druga strona tego „medalu”. Pliki zdjęciowe wykonane na potrzeby indeksacji będą gorszej jakości od tych które są obecnie wykonywane zgodnie ze stosownymi wytycznymi. Tym samym istnieje niebezpieczeństwo większej ilości błędów popełnianych na etapie indeksacji. Ponadto po opublikowaniu docelowych zdjęć konieczna będzie renumeracja plików w bazach indeksów. Pomijam dalszą argumentację gdyż lista „plusów” i „minusów” dla każdej z metod będzie dość pokaźna.

Reasumując. Czy w nowo zaistniałej sytuacji członkowie K-PTG podejmą decyzję o przystąpieniu do digitalizacji na potrzeby indeksacji jest ich suwerenną decyzją. Trzeba mierzyć siły i zamiary.

Ostatnia sprawa to miejsce publikacji indeksów. Osobiście jestem zwolennikiem centralizacji gromadzenia tego typu danych gdyż z punktu widzenia przeciętnego użytkownika jest to rozwiązanie najbardziej optymalne. Informacja o zawartości portalu rodzin Szpejankowskich i Szpejenkowskich dopiero się przebija w środowisku. Nie trudno przewidzieć iż nowi adepci genealogii nie trafią na nią zbyt szybko. Dlatego optowałbym za publikacją indeksów w bazie Genealodzy.pl lub PomTG ze wskazaniem na PomGenBazę.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony sobota 23 lut 2013, 00:44 przez Zatoka, łącznie zmieniany 1 raz.
Janusz Wegner

Genepedia

Poszukuję wszelkich informacji o osobach noszących te nazwisko, szczególnie z zasobów pozametrykalnych.

Golub
Posty: 35
Rejestracja: wtorek 15 gru 2009, 15:16

Post autor: Golub » sobota 23 lut 2013, 12:11

gosiak pisze:No i dziekuję za światełko w tunelu.

Michale...rozumiem,że moge liczyć na wsparcie? Jak sfotografuje coś z zasobów toruńskich można się będzie podłaczyć pod "Was"???

Na marginesie...pracuje dzielnie nad "deszyfracją" prafii Żałe....kończe 1825 :-)

Pozdr.
Jasne że tak, nie ma najmniejszego problemu.
Zatoka pisze:Michale

Bez względu na wiek, na forach zwracamy się do siebie formą „per Ty”, więc nie mniej skrupułów w jej stosowaniu.

Co do meritum. Zwróć uwagę, że w pierwszym swoim poście przywołałem temat jaki funkcjonował na forum poprzednio. Moje dalsze wypowiedzi nawiązują do niego. Ty piszesz o nowej sytuacji. W tym sensie zmiany są zasadnicze. To nie ulega to wątpliwości.

Dotychczasowa digitalizacja i indeksacja zasobów AP jest docelowo ukierunkowana na pełną zgodność numeracji plików ze zdjęciami z ich numeracją w bazach indeksów, przy założeniu publikacji metryk w internecie. Stąd wynika cała masa różnorakich problemów.

Zmiany zasad dostępu do ksiąg w AP, w tym możliwość ich fotografowania wytworzyła nową sytuację. Dygitalizacja tylko na potrzeby indeksacji nie jest tak kosztowna i doskonale się sprawdzi w praktyce gdy będą ją realizować małe liczebnie TG. W niedługim czasie można się spodziewać kolejnych wypowiedzi optujących za tą możliwością.

Niemniej nie można zapominać iż istnieje jeszcze druga strona tego „medalu”. Pliki zdjęciowe wykonane na potrzeby indeksacji będą gorszej jakości od tych które są obecnie wykonywane zgodnie ze stosownymi wytycznymi. Tym samym istnieje niebezpieczeństwo większej ilości błędów popełnianych na etapie indeksacji. Ponadto po opublikowaniu docelowych zdjęć konieczna będzie renumeracja plików w bazach indeksów. Pomijam dalszą argumentację gdyż lista „plusów” i „minusów” dla każdej z metod będzie dość pokaźna.

Reasumując. Czy w nowo zaistniałej sytuacji członkowie K-PTG podejmą decyzję o przystąpieniu do digitalizacji na potrzeby indeksacji jest ich suwerenną decyzją. Trzeba mierzyć siły i zamiary.

Ostatnia sprawa to miejsce publikacji indeksów. Osobiście jestem zwolennikiem centralizacji gromadzenia tego typu danych gdyż z punktu widzenia przeciętnego użytkownika jest to rozwiązanie najbardziej optymalne. Informacja o zawartości portalu rodzin Szpejankowskich i Szpejenkowskich dopiero się przebija w środowisku. Nie trudno przewidzieć iż nowi adepci genealogii nie trafią na nią zbyt szybko. Dlatego optowałbym za publikacją indeksów w bazie Genealodzy.pl lub PomTG ze wskazaniem na PomGenBazę.

Pozdrawiam
Ja nie zaprzeczam, że jeśli chodzi o digitalizacje to zasady się nie zmieniły, ale możliwości indeksowania to obecnie można powiedzieć raj na ziemi w porównaniu do tego co było. Wtedy ciężko było mówić o większej akcji indeksacji, bez digitalizacji, dzisiaj przeciętny Kowalski w ciagu godziny może sfotografować spisy roczne z kilkudziesięciu lat i to nawet sporej parafii. Jasne, że to nie są materiały, gdzie spisuje się akt po akcie tylko w większości spisy roczne, gdzie pojawiają się błędy, ale nie da się zaprzeczyć, że plusów jest o wiele więcej. Poza tym jeśli szukasz aktu i na celu masz kilka parafii, to zapewne zaczynasz od przeglądania spisów rocznych, żeby było szybciej a dopiero kiedy nie znajdziesz nic przeglądasz akt po akcie.

Największą zaletą takich projektów, jest fakt, że to nawet nie musi być duża grupa ludzi. Tak jak pisałem obecnie każdy może dostarczać materiał, nawet gdy wybiera się specjalnie do archiwum po zdjęcia to w ciagu dnia jest w stanie wykonać niezłą robotę, a przecież każdy z nas, przeglądając księgi, może porobić zdjęcia spisom, co zajmie dodatkowe kilka minut. W sytuacji, gdy masz po 2-3 ludzi na archiwum, gdzie notorycznie co jakiś czas dostarczają materiału, to nie ma problemu z ich brakiem.

Z numeracją plików to powstał spory problem, gdyż jak wiesz materiału napływały ogromne ilości, a przez pewien czas zajmowała się tym tylko jedna-dwie osoby. Obecnie ruszyło to naprawdę do przodu, ale też trzeba nadrobić ogromne zaległości. Nie wiem jak wyglądało to w Pomorskim towarzystwie. Chociaż akurat tutaj nie dopatrywałbym się największego problemu, zadania raz, że nie jest trudne, a dwa nie potrzeba do tego całej armii ludzi. Akurat można tutaj wykorzystać doświadczenie innych i nie popełnić tego samego błędu zaniedbania tej sprawy, ale jeśli mówimy o digitalizacji to pojawiają się o wiele poważniejsze problemy od tego i chyba oboje zdajemy sobie z tego sprawę.

Kwestia indeksacji akt po akcie to inna sprawa, bo o wiele rzadszy materiał, ale i takie indeksy możesz znaleźć w genetece czy u Szpejankowskich, tutaj głównym problemem jest czas, po pierwsze dla fotografującego a po drugie dla indeksujących. Zarzut renumeracji zdjęć uważam, że jest nietrafny, bo przyjęło się pewny zasady i wedle nich robi się wszędzie w ten sam sposób, problem może się pojawić kiedy skonfrontować asc i księgi kościelne, gdzie numeracja będzie inna. Oczywiście mówię tu o renumeracji w indeksach, bo same zdjęcia, nie widzę potrzeby żeby były numerowane do celów czysto indeksacyjnych.

Z publikacją indeksów jest ten problem, że nie każdy wysyła do geneteki, a nie można nikogo zmusić, bo jest autorem i do niego należy decyzja. Ja natomiast staram się zachęcąc do wysyłania co sam zresztą czynie, bo też popieram centralizacje takich baz. Nie da się zaprzeczyć, że wysyłanie do obu baz ma swoje wielkie zalety. Geneteka pracuje dość wolno, bo materiału jest dużo, a ludzi do obsługi mało. Czasem na wstawienie indeksów czeka się tydzień, dwa i więcej, a w takich bazach indeksy pojawiją się natychmiast. Przykład choćby pierwszej części indeksu z Włocławka, który na portalu pojawił się prawie 3 tygodnie wcześniej niż w genetece, pomimo, że wysłałem indeks jednocześnie.

Członków KPTG nikt będzie zmuszał to wiadomo :) Tylko, że z drugiej strony ja bym nie dzielił tego na członek kptg czy nie członek, tylko po prostu, jeśli ktoś chce się zangażować to niech dołoży swoja cegiełkę. Wiadomo, że inaczej wygląda sprawa w Pomorskim, gdzie jest wielu członków i wielu chętnych do działania, tutaj niestety jest małe towarzystwo i spójrzmy prawdzie w oczy cieżko znaleźć na tym forum pewną grupkę chętną do działania. Szczególnie, że jak zauważyłem już kiedyś większość osób udzielających się na tym forum, raczej szuka gdzieś w płn. regionach województwa, gdzie bliżej do działania w PomTG.

Pozdrawiam

Michał Golubiński
Ostatnio zmieniony sobota 23 lut 2013, 12:15 przez Golub , łącznie zmieniany 2 razy.

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » sobota 23 lut 2013, 16:12

Popieranie centralnych baz już przerabialiśmy.
I nigdy to do niczego dobrego nie prowadziło .

Przypominam tylko moichkrewnych.pl ,gdzie cała Polska miała drzewa i handel tymi danymi i drzewami niemieckiej firmy i sprzedaż wszystkich danych -bez pytania właścicieli firmie izraelskiej -jak najbardziej komercyjnej .

To już się nie wróci i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie popierał jakichkolwiek centralnych baz danych - bo skutek będzie ten sam .
Wcześniej czy później .

Oprócz 8 milionów rekordów w genetece jest 8 milionów rekordów indeksów na prywatnych rozproszonych bazach i portalach .

I to jest jedyna wlaściwa droga .

Do centralizmu powrotu nie ma i nie ma potrzeby aby to czynić .

Ale jest zupełnie inny i banalny powód ,iż dane z tego drugiego 8 milionów rekordów nie można umiescić w żadnej centralnej bazie danych .

Są to indeksy stworzone przez tych ,którzy w tych parafiach mają przodków w drzewie .

Istnieje wielka niezgodność standardów .

Sandart prywatne są wysokie a geneteki niskie .

Nie ma w genetece wielu cennych rekordów przydatnych tworzącycm drzewo już nie mówiąc o dacie ,miejscu ślubu ,urodzenia ,zgonu i wielu innych .

Dla tworzących drzewo tego typu bazy są nieprzydatne ze względu na niski standard .
Już nie mówiąc ,że dwie trzecie bazy to rekordy ze skorowidzów w ogóle nieprzydatne .

Tworzenie indeksów przez ludzi nie zainteresowanych interesem genealogicznym w danej parafii --aby tylko indeksować jest co najmniej dziwne i po prostu mało przydatne .

Z naszego rozeznania powstało podobnych kilkaset portali rozproszonych z indeksami - i w taką stronę idzie cywilizowany Świat .

Tak jest u bezpieczniej i dokładniej .

Centralne bazy już były przerabiane w Polsce a i będą bo przecież w nowym ustroju wszystko będzie centralne .
Ale jeszcze na szczęście hobby nie podlega ustawom państwowym --ale myślę ,iż niedługo -i tym rząd się zajmie.

Ale puki co!
Ryszard Welka

Awatar użytkownika
Zatoka
Posty: 268
Rejestracja: środa 25 mar 2009, 23:29
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Zatoka » poniedziałek 25 lut 2013, 17:36

Michale

Od opublikowania zarządzenia zmieniającego zasady fotografowania ksiąg w AP nie minęło jeszcze dużo czasu więc byłbym ostrożnym z tym „hura – optymizmem”. Wystarczy że w jakimś AP ktoś zinterpretuje zarządzenie jako możliwość fotografowania pojedynczych aktów i już wracamy do punktu wyjścia. Trzeba poczekać na rozwój sytuacji w skali kraju. Niezależnie od tego wskazane jest podjęcie wstępnych rozmów z dyrekcjami AP Toruń i Bydgoszcz.

Nie rozumiem nacisku jaki kładziesz na digitalizację i indeksację w oparciu o spisy roczne. Domyślam się iż swoje doświadczenia opierasz o dane z dawnego zaboru rosyjskiego. Tymczasem w samej Diecezji Chełmińskiej sprawa wygląda zupełnie inaczej. Po opracowaniu w Genpedii ok. 50 % parafii mogę jednoznacznie stwierdzić iż roczne spisy nie występują, a indeksy opracowane wcześniej przez księży należą do rzadkości. Prowadzenie indeksacji w oparciu o spisy roczne (jako dokumenty wtórne w stosunku do ksiąg metrykalnych lub aktów USC) może być obarczone błędem w pisowni nazwisk. Lepsza już jest analiza porównawcza raptularzy i ksiąg metrykalnych.

Nie mogę także zgodzić się z Twoim stanowiskiem w sprawie numeracji zdjęć. M. in. z punktu widzenia przeciętnego użytkownika ułatwia ona odszukanie aktu o ile jest wykonana sensownie. Popatrz na numerację zdjęć aktów z AP. Ona już się nie zmieni. Na stronie

http://www.ptg.gda.pl/index.php/certifi ... n/searchM/

wprowadź lata 1875-1875 i wybierz USC Kościerzyna

Natomiast w odniesieniu do aktów z AD Pelplin mamy sytuację całkowitego braku numeracji zdjęć, np. na stronie

http://www.ptg.gda.pl/index.php/certifi ... /showinfo/

wprowadź zakres lat 1700-1700 i wybierz parafię Barłożno, a jeżeli już istnieje to nie można mieć pewności czy utrzyma się ona w czasie z uwagi na złą jakość wcześniej przeprowadzonej digitalizacji. Należy się liczyć z możliwością redygitalizacji poszczególnych ksiąg. Podobnie jest w innych AD. Przeciętny użytkownik ma nikłą znajomość tej problematyki stąd okresowo można przeczytać posty krytykujące jakość indeksowania.

Podejmując decyzję o miejscu publikacji indeksów należy mieć świadomość wg jakich zasad są gromadzone dane w bazie i pod te zasady indeksy opracowywać. Swego czasu zrobiłem zestawienie tych zasad na stronie

http://genepedia.pl/index.php/Kategoria:Indeksy_nazwisk

Rozumiem argumentację twórców poszczególnych baz, która przesądziła o tworzeniu ich w danym kształcie ale z punktu widzenia użytkownika jest to prawdziwy horror. Efektem tych zasad jest np. dwukrotne opracowywanie indeksów parafii z Diecezji Chełmińskiej. Raz dla potrzeb PomGenBazy, a drugi raz dla potrzeb Genealogów.pl. Do tego (w odniesieniu do części parafii) dochodzą indeksy z bazy „Poznań Projekt”. Na marginesie. Przeglądałem przywołaną w pierwszym poście stronę „Szpejankowski…” i nie znalazłem informacji o przyjętych zasadach. Czy ktoś coś na ten temat wie ?

Do Welki
Byłbym wdzięczny za podanie linków do baz prywatnych zawierających te 8 milionów indeksów.

Pozdrawiam
Janusz Wegner

Genepedia

Poszukuję wszelkich informacji o osobach noszących te nazwisko, szczególnie z zasobów pozametrykalnych.

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Od Ryszarda Welka

Post autor: Welka » poniedziałek 25 lut 2013, 19:10

Panie Januszu

Będę podawał po kolei te niezliczone strony .

Oczywiście zacznę od swojej skromnej jakieś 100 tys rekordów .

Ale idźmy

Stankiewicze

NO tutaj ilość parafii jest nieprzebrana.

Jedziemy dalej

Strona Pana Orbika jekieś 50 tys rekordów parafii .
No to parafie suwalskie i podlaskie

Rozumiem ,iż ma Pan małe rozeznanie więc co jakiś czas będę te prywatne strony umieszczał .

No na początek jak najbardziej prywatna strona Bebelna .I wszystkie możliwe indeksy
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 25 lut 2013, 19:17

Sprawa prywatnych indeksacji jest z najwyższej półki a era centralnych baz się kończy .
Z banalnej przyczyny.

Żaden genealog nie bęzie tworzył drzewa na podsatwie geneteki czy pom Gen bazy .

No musiałby być stuknięty .

On sobie daną parafię przejrzy na wylot od a do zet .
Bo chce mieć pod każdym wpisem metryki .

Więc po co ta obrona "Częstochowy "

Bo nie za bardzo rozumiem .

W dobie cyfryzacji era centralnych baz się skończyła .

Jest to przeżytek z onej epoki.

Czy jest tam zrobiona indeksacja czy też nie ma każdy genealog i tak przeczyta metryki z danej parafii od pierwszej do ostatniej strony .

Bo cenne informacje często są zawoalowane .


ps

Nadal będę podawał prywatne strony z indeksami .

Jednej aczkolwiek ważnej z 2 milionami rekordów nie podam bo nie mogę ale innych wystarczy
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 25 lut 2013, 19:25

A jeszcze Panie Januszu mam problem .

Otóż te posty czyta strona Szpejankowski,która prowadzi też księgi parafialne

A nie ma nawet jednej dziesiątej tych danych .

Panie Januszu

Jak to obejść aby nie miała darmowych informacji -no bo to nie strona prywatna a komercyjna .

To może przejdźmy na prywatną korespondencję a Pan zobowiąże się do nieprzesyłania tych danych bez mojej zgody .

Rozumiem ,że na to Pan się zgadza .

Bo strona księgi parafialne nie ma tych 8 milinów rekordów -no bo skąd .

No to albo rybki -albo śledzik .

Przejdźmy na prywatną korespondencję ze zobowiązaniem ,że dane nie wyciekną do komercyjnych stron a ja Panu podam wszystkie
Ryszard Welka

Golub
Posty: 35
Rejestracja: wtorek 15 gru 2009, 15:16

Post autor: Golub » poniedziałek 25 lut 2013, 20:40

Welka pisze:Popieranie centralnych baz już przerabialiśmy.
I nigdy to do niczego dobrego nie prowadziło .

Przypominam tylko moichkrewnych.pl ,gdzie cała Polska miała drzewa i handel tymi danymi i drzewami niemieckiej firmy i sprzedaż wszystkich danych -bez pytania właścicieli firmie izraelskiej -jak najbardziej komercyjnej .

To już się nie wróci i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie popierał jakichkolwiek centralnych baz danych - bo skutek będzie ten sam .
Wcześniej czy później .

Oprócz 8 milionów rekordów w genetece jest 8 milionów rekordów indeksów na prywatnych rozproszonych bazach i portalach .

I to jest jedyna wlaściwa droga .

Do centralizmu powrotu nie ma i nie ma potrzeby aby to czynić .

Ale jest zupełnie inny i banalny powód ,iż dane z tego drugiego 8 milionów rekordów nie można umiescić w żadnej centralnej bazie danych .

Są to indeksy stworzone przez tych ,którzy w tych parafiach mają przodków w drzewie .

Istnieje wielka niezgodność standardów .

Sandart prywatne są wysokie a geneteki niskie .

Nie ma w genetece wielu cennych rekordów przydatnych tworzącycm drzewo już nie mówiąc o dacie ,miejscu ślubu ,urodzenia ,zgonu i wielu innych .

Dla tworzących drzewo tego typu bazy są nieprzydatne ze względu na niski standard .
Już nie mówiąc ,że dwie trzecie bazy to rekordy ze skorowidzów w ogóle nieprzydatne .

Tworzenie indeksów przez ludzi nie zainteresowanych interesem genealogicznym w danej parafii --aby tylko indeksować jest co najmniej dziwne i po prostu mało przydatne .

Z naszego rozeznania powstało podobnych kilkaset portali rozproszonych z indeksami - i w taką stronę idzie cywilizowany Świat .

Tak jest u bezpieczniej i dokładniej .

Centralne bazy już były przerabiane w Polsce a i będą bo przecież w nowym ustroju wszystko będzie centralne .
Ale jeszcze na szczęście hobby nie podlega ustawom państwowym --ale myślę ,iż niedługo -i tym rząd się zajmie.

Ale puki co!
Na świecie jest nawet więcej niż te 8 mln indeksów, ale czy mówimy nadal o indeksach, które dotyczą ziem polskich? Nawet gdybyś liczył poznań project to większość tych indeksów jest m.in w genetece i tak samo portal Szpejankowskich. Poza tym nigdzie nie zebrało by się 8 mln, a już nie mówię o takich 8 mln, których na próżno szukać w genetece.

Poza tym teoria przez pana głoszona, powinna być jak najbardziej stosowana, bo centralizm rzadko czemu sprzyja, ale są takie sprawy, gdzie jest pomocny. Geneteka ma swoje wady, to nie ma co ukrywać, ale zakładając, że chce szukać w rozproszonych bazach danych np podobnych do geneteki korzystam z innej centralnej bazy: http://www.ksiegi-parafialne.pl

Gdyby wszystkie indeksy były rozposzone po setkach portali, a podejrzewam, że byłoby wiele portali, gdzie umieszczano by kilka indeksów i każdej tak naprawdę z innej części Polski to rzeczywiście bardzo te indeksy by mi się przydały. Żeby znaleźć indeks jednej parafii najpierw kilka minut bym jej szukał a co jeśli przeszukuje kilknaście parafii? W tym przypadku tak naprawdę i tako konieczne jest istnieje takiej bazy jak księgi parafialne, gdzie miałbym podane co gdzie szukać. OK, na upartego można by sobie poradzić bez, ale czy naprawdę warto tak sobie utrudniać życie?

Problem byłby wtedy, gdyby geneteka była jakąś bazą, która kontrolowałaby indeksacje na terenie kraju, narzucała jakieś standardy i zmuszała do umieszczania swoich prac, ale tak nie jest i nikt nie broni Panu przesłać indeksów do geneteki i zarazem trzymać je u siebie na portalu, gdzie wyświetlanych byłoby więcej informacji nie pasujących do jej standardów.

Poza tym myli Pan chyba cel istnienia geneteki, przepraszam bardzo, ale porównanie do portalu moikrewni jest lekko tu ujmując nietrafione. Przecież to dwie zupełnie różne rzeczy.
Pan oczekuje wygenerowania drzewa genealogicznego od geneteki? Chciałem przypomnieć, że założenia stworzenia tej bazy jak i całej indeksacji były troszkę inne :)

Drzewo to można sobie samemu zbudować, jeśli chce Pan znać date ślubu, zgonu, urodzenia, to wystarczy znaleźc w genetece 3 akty dotyczące tej samej osoby i zamówić skany. Przykład podobnej bazy do Pana można znaleźć u Minakowskiego. Też centralna baza :) Chociaż ma pewne minusy i to muszę przyznać, bo cieżko jednej osobie, wszystko sprawdzić i weryfikować stąd czasem pojawiają się błędy, ale zazwyczaj jednak dość szybko poprawione.

Odnośnie standardów geneteki to obecnie już od dłuższego czasu stosowany jest tylko format metryk, a indeksacja ze skorowidzów pomimo, że zdarzają się błędy jest bardzo przydatna co sam mogę potwierdzić i zapewne wiele osób. Gdybym miał wybierać wolę z aktów, ale nie zawsze jest taka możliwość.
Zatoka pisze:Michale

Od opublikowania zarządzenia zmieniającego zasady fotografowania ksiąg w AP nie minęło jeszcze dużo czasu więc byłbym ostrożnym z tym „hura – optymizmem”. Wystarczy że w jakimś AP ktoś zinterpretuje zarządzenie jako możliwość fotografowania pojedynczych aktów i już wracamy do punktu wyjścia. Trzeba poczekać na rozwój sytuacji w skali kraju. Niezależnie od tego wskazane jest podjęcie wstępnych rozmów z dyrekcjami AP Toruń i Bydgoszcz.

Nie rozumiem nacisku jaki kładziesz na digitalizację i indeksację w oparciu o spisy roczne. Domyślam się iż swoje doświadczenia opierasz o dane z dawnego zaboru rosyjskiego. Tymczasem w samej Diecezji Chełmińskiej sprawa wygląda zupełnie inaczej. Po opracowaniu w Genpedii ok. 50 % parafii mogę jednoznacznie stwierdzić iż roczne spisy nie występują, a indeksy opracowane wcześniej przez księży należą do rzadkości. Prowadzenie indeksacji w oparciu o spisy roczne (jako dokumenty wtórne w stosunku do ksiąg metrykalnych lub aktów USC) może być obarczone błędem w pisowni nazwisk. Lepsza już jest analiza porównawcza raptularzy i ksiąg metrykalnych.

Nie mogę także zgodzić się z Twoim stanowiskiem w sprawie numeracji zdjęć. M. in. z punktu widzenia przeciętnego użytkownika ułatwia ona odszukanie aktu o ile jest wykonana sensownie. Popatrz na numerację zdjęć aktów z AP. Ona już się nie zmieni. Na stronie

http://www.ptg.gda.pl/index.php/certifi ... n/searchM/

wprowadź lata 1875-1875 i wybierz USC Kościerzyna

Natomiast w odniesieniu do aktów z AD Pelplin mamy sytuację całkowitego braku numeracji zdjęć, np. na stronie

http://www.ptg.gda.pl/index.php/certifi ... /showinfo/

wprowadź zakres lat 1700-1700 i wybierz parafię Barłożno, a jeżeli już istnieje to nie można mieć pewności czy utrzyma się ona w czasie z uwagi na złą jakość wcześniej przeprowadzonej digitalizacji. Należy się liczyć z możliwością redygitalizacji poszczególnych ksiąg. Podobnie jest w innych AD. Przeciętny użytkownik ma nikłą znajomość tej problematyki stąd okresowo można przeczytać posty krytykujące jakość indeksowania.

Podejmując decyzję o miejscu publikacji indeksów należy mieć świadomość wg jakich zasad są gromadzone dane w bazie i pod te zasady indeksy opracowywać. Swego czasu zrobiłem zestawienie tych zasad na stronie

http://genepedia.pl/index.php/Kategoria:Indeksy_nazwisk

Rozumiem argumentację twórców poszczególnych baz, która przesądziła o tworzeniu ich w danym kształcie ale z punktu widzenia użytkownika jest to prawdziwy horror. Efektem tych zasad jest np. dwukrotne opracowywanie indeksów parafii z Diecezji Chełmińskiej. Raz dla potrzeb PomGenBazy, a drugi raz dla potrzeb Genealogów.pl. Do tego (w odniesieniu do części parafii) dochodzą indeksy z bazy „Poznań Projekt”. Na marginesie. Przeglądałem przywołaną w pierwszym poście stronę „Szpejankowski…” i nie znalazłem informacji o przyjętych zasadach. Czy ktoś coś na ten temat wie ?

Do Welki
Byłbym wdzięczny za podanie linków do baz prywatnych zawierających te 8 milionów indeksów.

Pozdrawiam
Regulamin został określony jasno: 75% jednostki archiwalnej za każdym razem, czyli możemy założyć że spokojnie można robić U i M, a przy następnej wizycie Z. Chociaż ja w ogóle nie wiem czy nowe zarządzanie i tego na korzyść nie zmieniło, wydaje mi się, że jednak nie. A czy grubo ponad rok to mało czasu to ja się nie zgodzę. Zresztą nie słyszałem żeby gdzieś w Polsce, ktoś łamał to zarządzenie, bo i ap to na rękę.

Dokładnie, moje doświadczenie opieram głównie o ziemie zaboru rosyjskiego, z pruskim miałem trochę do czynienia, ale bardziej od strony Wielkopolski niż tu Pomorskiego. Ogólnie jeśli mówimy o spisach rocznych to tylko dlatego, że cieżko o inną formę materiału. Tak jak pisałem wcześniej głównie zasoby archiwum we Włocławku staramy się indeksować, w stronę Płocka już potem bliżej, ale i z Torunia coś się zdarzy, a przecież i wtedy najczęściej to materiał jeszcze z zaboru rosyjskiego. Oboje sobie zdajemy sprawę, że ciężko porównywać te rejony, o czym świadczą choćby podane przez ciebie informacje.

Indeksując ze spisów rocznych przyjmujemy pewien kompromis, bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że nawet jeśli my zindeksujemy dobrze to w samym spisie pojawiają się błędy, ale z drugiej strony wolę mieć taki indeks niż nie mieć nieczego, bo cieżko o materiał do indeksacji z akt, chociaż jak pisałem powyższe rozporządzenie wprowadziło taką możliwość. Zresztą część materiału, chociaż przyznaje niewielka jest zindeksowana z akt. Poza tym też trafiają się takie roczniki, gdzie spisów rocznych nie ma i nie ma nawet wyboru, tylko trzeba akt po akcie.

Trudniejsze przypadki od pewnej normy zdarzają się wszędzie i przy numeracji również, ale i tak przyjęte są w większości pewne rozwiązania, które wystarczy znać i stosować, a praca jest po prostu przeraźliwie nudna. Poza tym materiał z AD jest trochę innej specyfiki, bo często w starszych księgach, brakuje numeracji akt czy paginacji. W większości ksiąg z ap ich numeracja wymagała by tylko żmudnej pracy. Zresztą to uważam, że temat trochę drugorzędny, bo najpierw trzeba mieć co numerować :)

Zgadzam się z tobą, że najwygodniej gdyby indeksy można było znaleźć w jednej bazie, bo inaczej dla początkującego ciężko się połapać w tym wszystkim. Nawet na zasadzie, umieszczonej informacji w genetece, że taka parafia jest już zindeksowana, na szczęście istnieje strona księgi parafialne, gdzie jeszcze można się odnaleźć w tym zamieszaniu, bo nie oszukujmy się, ono już powstało spory czas temu.

Nie do końca rozumiem o jakie zasady chodzi, czy indeksacji czy publikacji?

Nie jestem twórcą portalu, ale zasady są bardzo proste: ogólnie projekt zakłada indeksacje parafii Ziemi Dobrzyńskiej, przy okazji istnieją inne projekty jak np. emigranci. Nie ma narzuconego formatu, wiadomo, że z akt to robi się według standardu metrykowego, a ze spisów tylko to co jest tam podane, tak samo sumariusze, wypisuje się wszystkie przydatne informacje a nie tylko, żeby było + materiał jest weryfikowany przez drugą osobę, która poprawia i ew. uzupełnia braki. Uważam, że to najważniejsze, bo eliminuje się też pewien procent błędów, a rzadko kiedy można się z tym spotkać. Sam indeks jest własnością autora i od niego zależy, do jakiś baz go jeszcze roześle. Także to czy trafiają do geneteki zależy tylko od osoby która indeksowała, bo nikt nie zabroni jej tam wysłać swojego indeksu.

Januszu pisałeś o podjęciu rozmów z ap na temat podjęcia współpracy, ale jakiej? Z Bydgoszczy mają pojawić sie skany jeszcze w tym roku, tak samo z Inowrocławia, ale co z resztą to nie tylko same archiwa nie wiedzą, ale i NAC zapewne nie ma jeszcze pojęcia. Niech na razie zrobią to co podali w rozpisce i już będzie dobrze, bo to różne czasem mają problemy czasowe :)
Ne wiem jak Bydgoszcz, ale Toruń podpisał już chyba umowę digitalizacyjną i to jakiś czas temu i z tego co wiem z jakąś firmą zewnętrzną.
Jeśli mówimy o współpracy z dostarczaniem materiału do indeksacji, to jak najbardziej popieram, ale tu chyba by po prostu wystarczyli chętni ludzi, którzy w przy obecnych warunkach mogli by to zrobić.

Zresztą o digitalizacji była już kiedyś dyskusja i możemy się tu spierać o numeracje zdjęć czy inne sprawy, ale to o wiele poważniejsze akcja, gdzie pojawiają się poważniejsze problemy. Przy obecnych warunkach, można chyba jedynie dyskutować a ja powoli liczę na publikacje skanów przez NAC.

Pozdrawiam

Michał Golubiński

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 25 lut 2013, 21:17

Panie Januszu .

Czekam na odpowiedź w sprawie .

Bardzo był Pan zainteresowany owymi 8 milionami .
No oczywiście jest tego więcej .

A może by te indeksy spisać na poważnie.

A przecież jest jeszcze około miliona indeksów w książkach i opracowaniach ,do których źródeł nikt nie podaje odnośników :

Podam tylko kilka przykładów : tak z pamięci

Oczywiście spis czyli indeks parafii Smogulec od bodaj 1545 roku
Parafia Słowińska
Parafia Mysłowice

i setki innych parafii .

BO przecież ci ,którzy prowadzą strony typu księgi-parafialne nie mają żadnych odnośników do tego typu danych .

Widział Pan odnośniki do indeksacji w "Przeszłości demograficznej Polski"????

Ja nie widziałem

A może wzrok mi się pogorszył ?
Ryszard Welka

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » poniedziałek 25 lut 2013, 22:33

Tam myślałem.
Szkoda mojego czasu .
Tutaj nie chodzi o genealogię .
Tak sobie myślę .
Ryszard Welka

Awatar użytkownika
gosiak
Posty: 106
Rejestracja: czwartek 20 wrz 2012, 22:55
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: gosiak » wtorek 26 lut 2013, 22:34

Ależ dyskusję rozpętałam. Niestety każdy z Was ( doświadczonych genealogów) będzię miał swoje racje i swoje koncepcje. Oczywiście ideałem dla poczatkujących...takich ja... byłoby zebrać wszystko w jednej bazie, w jednej formie...wchodzę, kilkam i mam. Łatwizna. Z drugiej strony nie o to chodzi. Przyjemnością genealoga jest poszukiwanie...czyż nie??? Indeksy w jakiej nie byłyby formie są drogowskazem gdzie szukać śladów przodków. W jakiej parafii, jakie archiwum itd.Centralizacja może i wygodna, ale kto ma informacje ten ma władzę i ja nie chciałabym sprawdzać na jakiej zasadzie byłoby udostępnianie.
Róby swoje w takim zakresie na jaki nas stać. Skoro jak uważa Janusz KPTG nie jest w stanie zindeksować w formie jak POM-baza to chociaż na bazie sumariuszy, spisów rocznych skąd się tylko da...zawsze to coś....a właściwie dużo. :-)
Małgosia
_____________________________
Szukam Nichnerowicz ( i pokrewne)

Jankowski_Kamil

Post autor: Jankowski_Kamil » czwartek 07 lis 2013, 23:46

Archiwum w Inowrocławiu jest bardzo przychylne jeśli chodzi o indeksację, jednak też wkurza mnie fakt wypełniania formularzy co do każdego zrobionego zdjęcia.

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » niedziela 22 gru 2013, 16:51

Wstawiłem zindeksowaną parafię Sarnowo za lata 1882 -1891 małżeństwa.
I Wabcz od 1880 do 1882 a będzie zindeksowana do roku 1890 .
Indeksuje Pan Tkaczyk
ps

W styczniu jak czas pozwoli ościenna parafia Menonicka Sosnówka
Ostatnio zmieniony niedziela 22 gru 2013, 16:51 przez Welka, łącznie zmieniany 1 raz.
Ryszard Welka

ODPOWIEDZ