Piksa

Moderator: ewaduch

arek
Posty: 3
Rejestracja: niedziela 14 kwie 2013, 18:17

Piksa

Post autor: arek » niedziela 14 kwie 2013, 21:33

bardzo prosze o wyjasnienie pochodzenia tego nazwiska i wszystkiegoo co z nim zwiazane jesli mozna

ewaduch
Posty: 1971
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » poniedziałek 15 kwie 2013, 05:13

Witam :)

Piksa 1698 - od staropolskiego pikać ‘oddawać mocz’, też ‘uderzać’, pika ‘broń o długim drzewcu’; od piksa ‘tabakierka’.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

arek
Posty: 3
Rejestracja: niedziela 14 kwie 2013, 18:17

Post autor: arek » poniedziałek 15 kwie 2013, 11:05

to nazwisko pochodzi z 1698? no to mnie pani pocieszyła ze moje nazwisko pochodzi od odawania moczu;p

ewaduch
Posty: 1971
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » poniedziałek 15 kwie 2013, 12:05

1698 rok to data pierwszego odnotowania w znanych Rymutowi źródłach pisanych Twego nazwiska. A nie doczytałeś, że może oznaczać tabakierkę? To już całkiem sympatyczne ;)
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

arek
Posty: 3
Rejestracja: niedziela 14 kwie 2013, 18:17

Post autor: arek » poniedziałek 15 kwie 2013, 20:05

jestem z małopolski to moze rzeczywiscie od tabakiery, no albo od broni ( tym sie bede piocieszał) ;)

lupi
Posty: 5
Rejestracja: piątek 16 sie 2013, 22:23

Post autor: lupi » piątek 16 sie 2013, 22:31

arek pisze:to nazwisko pochodzi z 1698? no to mnie pani pocieszyła ze moje nazwisko pochodzi od odawania moczu;p
Nazwisko jest znacznie starsze ;)
LuPi

lupi
Posty: 5
Rejestracja: piątek 16 sie 2013, 22:23

Post autor: lupi » piątek 16 sie 2013, 22:41

ewaduch pisze:Witam :)

Piksa 1698 - od staropolskiego pikać ‘oddawać mocz’, też ‘uderzać’, pika ‘broń o długim drzewcu’; od piksa ‘tabakierka’.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Nie wierzcie we wszystko co wydrukują naukowcy bo to co wydrukują to są często ich domniemania i hipotezy na tyle dobre na ile im się udało daną sprawę sprawdzić.
Niestety cytowany autor, podobnie jak pewnie źródło (innej "sikającej autorki" jest "słabiutki" w danym przypadku, delikatnie rzecz biorąc.
Według posiadanej przez mnie informacji tym "badaczom pochodzenia nazwiska" z reguły brakuje lepszej znajomości języka łacińskiego. Często filolodzy, którzy tym się zajmują nie posiadają także wystarczajacej wiedzy historycznej. W tym na pewno większość amatorów genealogii jest o niebo lepiej przygotowana.
W danym wypadku warto byłoby zerknąć do słownika języka łacińskiego, a na pewno w rejestry kościelne w których nazwisko "piksa" występuje zamiennie z pixa a często występują zapisy w wersji odmienionej albo źle odczytane z rękopisu i zapisane w systemach bazodanowych w formie zniekszatłconej.
Ja dla celów genealogii rodu PIKSA założyłem stronę: www.piksa.net "PIKSA", ale póki co jest w fazie wstępnej. Zatem ewentualne informacje poprzez emalię: piksa(MAAŁPA)autograf.pl
Ostatnio zmieniony piątek 16 sie 2013, 22:51 przez lupi, łącznie zmieniany 5 razy.
LuPi

ewaduch
Posty: 1971
Rejestracja: czwartek 19 mar 2009, 12:18
Lokalizacja: Toruń / Białystok

Post autor: ewaduch » sobota 17 sie 2013, 07:18

Nie ma tego złego... Poobrażałeś Bogu ducha winnych onomastów, odsądziłeś od czci i wiary historyków i filologów w imię tego by nazwisko wywieść z łaciny. Ok. Tylko skąd taka powszechność łaciny w czasach tworzenia się nazwiskna ziemiach polskich?

Zawsze pisałam, że najlepszymi etymologami są genealodzy. Poczekam na ukończenie Twojej stronki i z przyjemnością przeczytam etymologię nazwiska.

I ku pamięci wszystkim: "Nie nazwisko zdobi człowieka, ale człowiek nazwisko".
Pozdrawiam cieplutko,
Ewa Szczodruch

Welka
Posty: 375
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2009, 11:12

Post autor: Welka » sobota 17 sie 2013, 19:27

Szanowny Panie Lupi

To co Pan napisał świadczy o tym ,iż nie ma Pan żadnego rozeznania w dziedzinach naukowych i ich znaczeniu.

Otóż nauka jaką jest etymologia NIE zajmuje się pochodzeniem rodu o danym nazwisku ale -pochodzeniem wyrazu WYRAZU w znaczeniu SŁOWA

z którego utworzono nazwisko .

I ta nauka nie ma nic wspólnego z genealogią i nie ma nic wspólnego z metrykami .

Otóż znaczenie tej nauki i co z niej wynika znajdzie Pan w świetnym dziele Pana Profesora Brezy

"Nazwiska Pomorzan"

Pan Profesor na jednej z pierwszych stron tłumaczy na czym ona polega i jakie ma związki z genealogią .

Są w Polsce tysiące nazwisk ,które nikt nigdy nie opisze i nikt nigdy nie znajdzie znaczenia słowotwórczego gdyż to bardzo stare nazwiska .

Gdybym miał poważnie traktować swoje nazwisko i jego słowotwórcze znaczenie no to musiałbym pukać się w głowę .
Nazwisko w niezmienionej formie przetrwało 2100 lat a odnośne dokumenty są dostępne w Internecie .

Otóż Ci naukowcy starali się jak umieli wytłumaczyć źródła słowotwórcze danego nazwiska .

Trzeba by Panu wytłumaczyć całe podstawy genealogii aby Pan zrozumiał cokolwiek z etymologii .

Otóż dam pewne przykłady .

Jedyne co udało się w 100 procentach wyjaśnić etymologom to pochodzenie odmiejscowe .

I tak Helena Sicińska z 1575 roku jedna z moich przodkiń wcale nie nazywała sie Sicińska -i nikt nie zna jej prawdziwego bardzo starego nazwiska .
Wiadomo ,że jej ojcowskim majątkiem było Sitno o dlaetego była Sicińska .

Przodek mojej żony Mączewski z 1620 roku wcale nie nazywał się Mączewski .

Nikt nigdy nie pozna jego prawdziwego nazwiska .
Majątkiem tej rodziny było Mączewo i dlatego był Mączewskim .

I tyle .


Przecież wiemy ,że najstarsze polskie rody to nie rody szlacheckie ani nawet piastowskie ale zwykłych osadników ,którzy tutaj na tej zimnej i nieprzyjaznej ziemi sie osiedlili .

Wcześniej nikt nie chciał .Polska ma najmniej słonecznych dni w roku a nawet ludy pierwotne jak Sarmaci czy hipotetyczni Słowianie nie byli durniami i też wiedzieli w jakim Kraju są a sprawa naświetlenia czyli ilości dni słonecznych w roku jest największą istotą w dobrym lub złym samopoczuciu .

A nikt nie chce czuć się źle .

Sarmaci przyszli i poszli dalej nawet im w głowie nie było tutaj się osiedlić .
Słowianie też przyszli ale zadnej kultury tutaj nie stworzyli .
Bo złe samopoczucie jest powodem braku rozwoju i wpływa na twórcze myślenie .
A to jest niezbędne przy tworzeniu cywilizacji .

Reasumując niepotrzebnie odgrywa się Pan na etymologach o oni wnieśli duży wkład -tak jak umieli .

No przecież nie byli w stanie przeczytać i nawet przejrzeć 60 milionów metryk potrydenckich jakie są w Polsce i drugie tyle jakich nie ma w Naszym Kraju jak metryki Mazur ,Warmii całego lubuskiego,menonickich i innych dzielnic Kraju.
Nawet jednej tysięcznej nie byli w stanie przeczytać .

Ale coś tam przeczytali i coś z tego wynieśli .
Szukali jednego --Od jakiego słowa powstało nazwisko .
Nieraz to się udało a nieraz nie .


...ale w setkach innych nauk tak samo tworzy sie błędne hipotezy .To nie jest grzech .
Nazywamy to syndromem błędnej diagnozy.

Dzięki temu nauka się rozwija .

Nie ma prosto .Są meandry nauki .

Ważne ,że poprawiane .

Pozdrawiam


Ryszard Welka
Ryszard Welka

lupi
Posty: 5
Rejestracja: piątek 16 sie 2013, 22:23

Post autor: lupi » poniedziałek 19 sie 2013, 21:41

ewaduch pisze:Nie ma tego złego... Poobrażałeś Bogu ducha winnych onomastów, odsądziłeś od czci i wiary historyków
Nie myslę nikogo obrażać choć po określeniu słowniki HISTORYCZNO - ...... spodziewałbym się czegoś bardziej precyzyjnego dzięki czemu dałoby się lepiej zrozumieć zainteresowanym.
......
ewaduch pisze: i filologów w imię tego by nazwisko wywieść z łaciny. Ok. Tylko skąd taka powszechność łaciny w czasach tworzenia się nazwisk na ziemiach polskich?
Ewidentna nadinterpretacja ponieważ niczego podobnego nie sugerowałem. Nie wiem skąd, z jakiego języka wywodzi się pierwotna forma nazwiska. Natomiast poszukując pochodzenia nazwiska na terenie nie tylko Polski nie można lekceważyć łaciny. Nieprawdaż? Moja sugestia dotyczyła m in. ewentualnej analizy dokumentów źródłowych w których zapisywano dane nazwisko.
ewaduch pisze: Zawsze pisałam, że najlepszymi etymologami są genealodzy. Poczekam na ukończenie Twojej stronki i z przyjemnością przeczytam etymologię nazwiska.
ewaduch pisze:I ku pamięci wszystkim: "Nie nazwisko zdobi człowieka, ale człowiek nazwisko".
W podobny sposób już kilka razy kończyłem korespondencję z zainteresowanymi pochodzeniem nazwiska "piksa"z różnych zakątków świata. A zatem trudno abym pod tym się nie podpisał ;).
LuPi

lupi
Posty: 5
Rejestracja: piątek 16 sie 2013, 22:23

Post autor: lupi » poniedziałek 19 sie 2013, 21:54

Welka pisze:Szanowny Panie Lupi

To co Pan napisał świadczy o tym ,iż nie ma Pan żadnego rozeznania w dziedzinach naukowych i ich znaczeniu.
Wydawało mi się, że określenie "historyczny" do czegoś zobowiązuje. O nadinterpretacji sam Pan się rozpisał ponad miarę blogowych zwyczajów. Cóż, moja opinia i tyle.
Welka pisze:
Nie ma prosto .Są meandry nauki .
I tu się zgadzamy.
Welka pisze: Ważne ,że poprawiane .
I właśnie tego mi brakuje. Pozdrawiam.
LuPi

ODPOWIEDZ